-Złaź z tego drzewa dziewczyno!- wrzasnął Natsu.
-Zróbmy sobie dzisiaj przerwę... Trenujemy od czwartej rano, a jest południe- poskarżyłam się zeskakując z drzewa. Różowowłosy zrobił zamyśloną minę.
-Nie- zaśmiał się chłopak. Odwróciłam się do niego plecami krzyżując ręce. Po chwili wpadłam na pomysł. Podeszłam do chłopaka odpinając kilka guzików od koszuli i przytuliłam się do niego, który zaczął się rumienić.
-Natsu proszę, daj mi dziś wolne- powiedziałam słodkim głosem.
-No wiesz...-mruknął chłopak. Splotłam ręce na jego szyi i spojrzałam mu błagalnie w oczy. Na ten gest Salamander zrobił się trochę bardziej czerwony. Po chili wzrok Dragnella powędrował trochę niżej mojej twarzy, nastolatek zrobił się szkarłatny na twarzy.
-Więc?- naciskałam. Chłopak wyglądał jak by bił się z myślami.
-N-No dobrze- wydusił z siebie.
-Dzięki Natsu, jesteś super- powiedziałam i pocałowałam Smoczego Zabójce w policzek po czym pobiegłam w stronę domu.
Gdy tylko przekroczyłam próg wpadłam na Lucy.
-Hejka, gdzie pędzisz?-zapytała blondynka.
-Idę na palże, pójdziesz ze mną?- krzyknęłam z pokoju przebierając się w strój kąpielowy.
-Z miłą chęcią- Już po chwili byłyśmy w strojach kąpielowych i zmierzałyśmy na plażę. Okazało się, że byli tam także Erza, Gray, Juvia, Wendy i... Natsu. ~Co on tam robi, przecież chciał trenować~pomyślałam gdy tylko ujrzałam różową czuprynę chłopaka.
-Ohayo, minna!- powitałam się z przyjaciółmi.
-Cześć dziewczyny.
-Ohayo.
-Hejka!-powitali nas pozostali. Zaczęła się zabawa w wodzie, potem zrobiliśmy turniej siatkówki. Ja i Gray przeciwko Natsu i Lucy. Skończyliśmy grę remisując, ale każdy był zbyt zmęczony żeby kontynuować więc zaczęliśmy się opalać. Gdy mi się znudziło wstałam i ruszyłam w stronę lasu.
-Jo, a ty gdzie?!- krzyknął Natsu za moimi plecami. Stanęłam i odwróciłam się na pięcie.
-Nie mów tak na mnie zezolcu! idę na spacer- oznajmiłam i obrałam poprzedni kierunek.
Szłam w lesie rosnącym wzdłuż plaży, było tak cudownie. Lubiłam wszelkie krajobrazy i lasy, a tym bardziej takie malownicze. Po krótkim czasie doszłam do klifów i usiadłam na brzegu jednego z nich.~Jak przyjemnie...~ przemknęło mi w głowie gdy wpatrywałam się w słońce zachodzące za morzem. Usiadłam, zamknęłam oczy i zaczęłam wsłuchiwać się w szum fal. Po chwili poczułam jak ktoś łapie mnie w pasie.Wyrwałam się z objęć mężczyzny i stanęłam gotowa do odparcia ataku. Mężczyzna był wysoki i całkiem dobrze zbudowany. Miał krótkie blond włosy i brązowe oczy które przesłaniały ciemne, niebieskie okulary, a w ustach miał jakiś... patyczek? Wpatrywał się we mnie zaskoczony, ale po chwili uśmiechnął się.-Nie spodziewałem się takiej reakcji po dziewczynie..- mruknął pod nosem.
-Co to miało znaczyć?- spytałam podirytowana. Chłopak uśmiechnął się i zaczął do mnie podchodzić. Cofnęłam się kilka kroków i wpadłam na drzewo, zaskoczona rozejrzałam się. Blondyn wykorzystał to i przygwoździł mnie do drzewa.
-Chciał bym się z tobą lepiej poznać- szepnął mi do ucha.
-A ja nie- Starałam się odepchnąć od siebie chłopaka, ale nie dałam rady.~Co teraz, co teraz?~zadawałam sobie pytanie. Brązowooki nachylił się chcąc mnie pocałować, lecz w jednej chwili ktoś położył rękę na jego ramieniu i pociągnął w tył.
-Zostaw ją- usłyszałam męski głos.
-Nie ci nie jest?- zapytał uśmiechając się i pomagając mi wstać.
-Nie, nie nic mi nie jest- powiedziałam i dostrzegłam na jego ramieniu symbol gildii. - Kim jesteś?
-Sting Eucliffe z Sabertooth, a ty zapewne jesteś z Fairy Tail.
-Tak, Julie Youriziou- przedstawiłam się.-Dzięki za pomoc- powiedziałam i odwracając się na pięcie ruszyłam w stronę gildii.
-Ej, może cię odprowadzę. I tak muszę zrobić coś ty tym zboczeńcem- Sting przerzucając chłopaka przez ramię.
-No...dobra- westchnęłam. Eucliffe podszedł do mnie i zaczął wypytywać o różne rzeczy, a głównie o "pana Natsu".
-Na razie- pożegnał mnie gdy doszliśmy do gildii.
-No, pa- powiedziałam i ruszyłam do środka. Szybko wykonałam podmianę i poszukałam wzrokiem Lucy i Natsu.
-Cześć Jo, gdzie byłaś?- zapytał Salamander gdy tylko podeszłam do stołu.
-Hejka, nawet nie wiecie co mnie spotkało- oznajmiłam i zaczęłam opowiadać co mi się przydarzyło.
Hejka! No i w końcu nowy rozdział.
Sorki, że taki krótki, ale nie mam weny.
Postaram się aby pozostałe rozdziały były dłuższe,
ale nic nie obiecuję.
Ulqliora.
Hej... prosiła bym o zostawianie komentarzy, bo bez tego nie wiem co poprawić :(
OdpowiedzUsuńMoże jakieś literówki, błędy, uwagi... zgłaszajcie takie rzeczy, a jeśli nie ma zastrzeżeń to prośeeee infolmować o tym, dobrze?
Autorka